2017-06 Wiosenny Rajd do Pawełek

W tym roku po raz pierwszy wybraliśmy się większą grupą…

2016-08 Pokaz wody i ognia w Nysie

Dziś pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, za kilka godzin przyjadą…

2016-07 Orle Gniazda Green Ways

2016-07-02 dzień 1 sobota Odcinek Opole Olsztyn Wyruszamy w 3…

2016-07-02:15 Letnia wyprawa doliną Dunaju

W tym roku postanowiliśmy by w lecie zorganizować zagraniczną wycieczkę…

2016-05 Majowy weekend w Jesenikach

Tym razem, ze względu na krótki czas po mojej operacji,…

W tym roku to marzec się chyba pomylił z majem, bo wciąż zimno i pochmurno - jak nie deszczem to śniegiem straszy. Mimo niezbyt zachęcającej aury na zbiórce stawiło się sporo osób, prezes nas spisał, Czesiek pogadał i na swoją górkę pojechał, a reszta na Sławice, Żelazną, Narok do Niewodnik. Pierwszy postój mieliśmy nad śluzą i gdy już właściwie mieliśmy odjeżdżać zjawił się tubylec z bosakiem i widłami by ją nieco udrożnić i odgarnąć blokujące jaz kłody i gałęzie.

W pochmurny niedzielny poranek na zbiórce stawiło się 10 osób, prezes nas spisał, obfocił i wysłał w trasę. Postanowiliśmy pojechać do Mosznej, tylko Czesiek P.  się wyłamał i pojechał na swoją ulubioną górkę. A my przez wyspę, Chmielowice, Domecko i Pucnik dotarliśmy nad stawek w Nowej Kuźni.

Od dawna planowaliśmy ognisko na powitanie wiosny, ale nie wiedziałam, że wyniknie z tego powodu takie zamieszanie, szczególnie dla mnie. Szykuję się pomalutku, bo do 10- tej sporo czasu, słoneczko od rana pięknie świeci i nagle mój spokój burzy telefon od Jacka, że oni już wyjeżdżają o 9-tej, bo zmnienili godzinę, tylko mnie zapomnieli poinformować. Wszyscy uznali, że kto jak kto ale ja to na pewno wiem, że ktoś na pewno do mnie zadzwonił no i okazało się, że wszyscy wiedzieli tylko nie ja!

Dziś na niedzielnej zbiórce był chyba pierwszy wiosenny wysyp rajdersów,- tak dużo to nas od dawna nie było. Prezes nie nadążał z zapisywaniem nadjeżdżających z każdej strony na plac chętnych do jazdy. Miało to chyba związek z pięknie świecącym od rana słoneczkiem, ale że wiatr dawał się dość mocno we znaki postanowiliśmy trochę sie pokręcić po lasach.

Jak co niedzielę na zbiórce stawiło się więcej osób niż na wycieczkę pojechało. Swą obecnością zaszczycili nas np. obaj prezesi, pogadali chwilkę o bieżących sprawach i pojechali w siną dal, ale nie razem z nami. A cała nasza piątka czyli Sławek, Jacek, Bercik, Maciej i ja zastanawialiśmy się chwilę gdzie jechać, bo dość mocno wiało i w końcu wybralismy drogę przez wyspę, Chmielowice, Domecko na stawek w Nowej Kuźni. I tu spotkała nas niespodzianka – zdemontowano drewniane pomosty/ miejmy nadzieję,że w celu wymiany/, więc wpadliśmy na gliniastą i nierówną drogę niemożliwą do przejechania dla poziomek.

Od niedzieli 2017-04-02 znów jeździmy na godzinę 9 ( grupa na 10 realizuje krótsze wycieczki ).

W niedzielę 2017-04-02 zapraszamy na ognisko na Wilgę. Rozpoczęcie ogniaska o godzinie 12. Na Wilgę pojadą 2 grupy o godzinach 9 i 10. Można również dojechać samodzielnie.

Osoby chętne do udziału w majówce w Jesenikach proszę o kontakt w trakcie ogniska lub telefonicznie. W związku ze zwiększonym zainteresowaniem noclegi będę organizował na początku kwietnia. WIęcej o majówce w kalendarzu.

W związku z ciągłym rejestrowaniem się na stronie różnych robaków internetowych rejestracja użytkowników została wstrzymana do odwołania.

 

Niedzielny poranek, zimny i pochmurny, ale na zbiórce stawiło się  9 osób, krótka narada gdzie jedziemy iii wybraliśmy kierunek Krasiejów, StaniszczeWlk. Ruszyliśmy ul. Ozimską w kierunku ścieżki rowerowej i od razu zgubiliśmy Cześka P., który pognał kolareczką na swoją górę św. Anny. A my dalej przez Lędziny, Chrząstowice, do Dębskiej Kuźni. Chcieliśmy sobie zrobić zdjęcie koło dawnego młyna, ale pies bronił dostępu do mostka.

Dzisiaj na zbiórce stawiło się osiem osób i po długich dyskusjach dokąd jechać, wybór padł na Niemodlin przez Szydłów, a to z powodu dość mocno wiejącego wiatru. A zgodnie z naszą zasadą staramy się jechać pod wiatr by z nim do domu wracać. Dwa tygodnie temu też jechaliśmy w tamtym kierunku, ale nie wszyscy dojechali, więc postanowiłam im pokazać gdzie się kupuje pyszne mrożone maliny w Skarbiszowicach i   Studnię Fryderyka w Lipnie.

2017-02-19 Lipno

Zima powoli odpuszcza, więc i na  zbiórce nas coraz wiecej, tej niedzieli uzbierała się nas ósemka, co wcale nie znaczy, że tylu w trasę pojechało. Na pierwszym zakręcie w stronę Annabergu odjechał Czesiek P, a reszta przez wyspę Bolko udała się do Chmielowic. Tu zawrócił Sławek, a za chwilę Jurek K., więc w dalszą drogę przez Komprachcice do Szydłowa udaliśmy się w piątkę.

Styczeń, to miesiąc średnio sprzyjający rowerowym wycieczkom, ale że nie było zbyt zimno, drogi czarne, a śnieg tylko w lesie i na polach, to postanowiłam sprawdzić kto się zjawi na zbiórce. Nooo i początkowo nie zauważyłam nikogo, aż nagle jak spod ziemi wyrósł przede mną prezes, który grzał się w słoneczku, potem dojechał Czesiek P. Gdy porozmawialiśmy chwilę, zastanawiając się gdzie i czy wogóle jechać, zadzwonił Czesiek Pirat, pytając czy jest już Jacuś i czy jedziemy do Falmirowic ogladać rowerowe przełaje juniorów  koło "Madejowej kamionki".

Strona 2 z 27
  • ARWAL

    Projektowanie stron www

  • Publikacja
    Publikacja

    Historia lokalna

  • Pro Cyklo
    Pro Cyklo

    Naprawa rowerów

  • MCOP Opole
    MCOP Opole

    Miejskie Centrum Organizacji Pozarządowych

  • Promocja
    Promocja

    Rowerem i pieszo przez czarny ląd

Kalendarz

Odwiedzający

Odwiedza nas 529 gości oraz 0 użytkowników.

Początek strony

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Aby dowiedzieć się więcej zapoznaj się z naszą polityką prywatności.

Zgadzam się na używanie plików cookies na tej stronie